Co myślicie o blogu?

niedziela, 1 czerwca 2014

PROLOG

-Barbara szybko, bo spóźnimy się na samolot- krzyczał mój ojczym gdy żegnałam się z mamą i siostrą, która specjalnie dla mnie przyjechała do Warszawy aby się ze mną pożegnać.
-Już idę- no właśnie dopiero przyleciałam tu z Edynburga gdzie spędziłam 4 tygodnie nie licząc pozostałych miast i państw w których byłam do domu przylatywałam tylko na święta podczas ostatnich 2 lat, w moim rodzinnym domu spędziłam może 2 tygodnie, a znów wylatuję gdzie tym razem a no tak do deszczowego Londynu gdzie zapisałam się do szkoły ostatnia klasa ciesze się bo zawsze chciałam tam polecieć, zabawne byłam w Ameryce, Azji, Afryce byłam praktycznie wszędzie ale nie tam, Londyn miasto gdzie urodził się mój tata właściwie zmarły i jego brat Simon uwielbiam gościa jest świetny wciąż powtarza że mam talent tak jak mój tatuś i powinnam coś z tym zrobić ale ja najpierw chcę skończyć liceum może późnie pójdę do x fac.... nie nie mogę on jest tam jurorem nie mogę tam i nie mogę tu dobrze że nauka dobrze mi idzie dość....
-Barbara słońce błagam choć tu
-już idę Kuba
-szybko mamy 40 minut do wylotu- tak mój ojczym uwielbia histeryzować ale kocham go to on przekonał moją mamę że powinnam spełniać marzenia i wyjechać w końcu z Polski bo tu się zmarnuję, uwielbiam go ale ciesze się że przylatuje do Londynu tylko na 8 dni potem będę sama przez co najmniej rok kto wie może zostanę tam jeszcze dłużej będą imprezy spotkam Carę, Hazze i Lou a zapomniałabym Ed Sheeran mój BFF zaraz po Carze poznałam go rok temu w LA byłam wtedy u mojej mamy siostry ale szybko wyjechałam teraz gadam z nim jedynie na scype albo przez telefon.
-raz dwa Barbara wsiadaj do samochodu
-już nie wiem po co panikujesz lecimy przecież prywatnym samolotem więc jak się spóżnimy to i tak nic się nie stanie, nie ucieknie nam- tak mój wujek załatwił nam samolot, ma nas odebrać z lotniska i zawiezie nas do jego domu w którym zamieszkamy więc będą paparazi i fanki kiedyś mój ojczym był ostatnio w Londynie u wujka też stał się "sławny" mnie nie ciągnie do sławy wystarczy że jetem znana w Polsce więc będę udawała że ich nie znam.
-kochanie jesteśmy
-już?- spytałam bo z naszego domu do lotniska było 30 minut drogi
-tak zasnęłaś
-aha ok to idziemy?
-tak tylko wyjmiemy bagaże
Przed lotniskiem było dużo faneczek Kuby (Tak mówie do nie go po imieniu). Jednak szybko się z tym uporaliśmy i po odprawie wsiedliśmy do samolotu. Czeka nas już tylko 3 godziny lotu.
........................................................................................
JAK MYŚLICIE?????? KOMENTARZE :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz