-Mała wstawaj już jesteśmy- zaczął budzić mnie Kuba
-gdzie jesteśmy?- wymruczałam przez sen
-za 10 minut będziemy lądować
-no to jak wylądujemy to wstanę
-nie bo musisz się przebrać bo w Londynie jest około 20 stopni
-już- wstałam i poszłam do łazienki, była tak mała że prawi się udusiłam, przebrałam się szybko z tego w to. Usiadłam na fotelu i zapięłam pasy.
-lądujemy-powiedział pilot
Wyszliśmy z samolotu kierując się po odbiór bagaży, gdzie czekał już na nas ucieszony wujek Simon.
-cześć malutka- krzyknął do mnie, a ja szybko do niego podbiegłam i przytuliłam go- nawet nie wiesz jak się stęskniłem.
-ja też- powiedziałam puszczając go z uścisku
-cześć Simon- powiedział Kuba ściskając go
-cześć- powiedział wujek odwzajemniając uścisk- chodźcie pomogę wam z bagażami
Zabraliśmy wszystkie 5 walizek ( 4 moje)
-musicie mi przysłać pocztą resztę ubrań-powiedziałam uśmiechając się
-dobrze jak wrócę do Polski od razu ci je wyślemy
Zaczęli zlatywać się fani mojego wujka i Kuby.
-ja poczekam przed wyjściem- krzyknęłam do nich
-dobrze zaraz przyjdziemy- krzyknął do mnie Simon
Szłam myśląc o nowej szkole jak znam Simona pewnie załatwił żebym dalej mogła uczyć się przez laptopa, ale chociaż będę mieć więcej czasu na Carę. Właśnie przecież ona przylatuje za tydzień do Londynu na miesiąc, odbiorę ją i pójdziemy na zakupy. Postanowiłam że zadzwonię do niej kiedy........
-ała- krzyknęłam upadając na podłogę
-przepraszam-pomógł mi wstać idiota przez którego przed chwilą leżałam
-patrz jak chodzisz
-przepraszam, jestem Niall- powiedział uśmiechając się do mnie
-wiem ty jesteś tym z One Direction?- spytałam chodź wiedziałam jaka będzie jego odpowiedz
-tak to ja tylko nie krzycz
-dlaczego miałabym krzyczeć?- spytałam
-nie jesteś naszą fanką?
-ja tylko lubię waszą muzykę- odpowiedziałam podnosząc mojego iphona, którego szybka była cala stłuczona
-wybacz oddam ci pieniądze za telefon
-nie trzeba naprawdę
-no to może chociaż dasz się teraz porwać na shaka?
-niestety czekam na mojego wujka
-no właśnie czekasz chodź- Niall wziął moją walizkę i weszliśmy do najbliższej kawiarni usiedliśmy przy stoliku w rogu aby nikt nas nie widział, kelnerka podała nam menu i zamówiliśmy shaki ja wzięłam truskawkowy a Niall czekoladowy
-właściwie to nie przedstawiłaś się mi
-a no tak jestem Barbara ale znajomi mówią na mnie teddy
-a czy ja zaliczam się już do tych znajomych?
-pomyślę- uśmiechnęłam się do chłopaka, nasza rozmowa trwała ponad godzinę no właśnie gdzie jest Kuba i Simon?
-coś się stało?- spytał się troskliwie
-nie nic tylko mój wujek z ojczymem mieli przyjść a ich nie widzę
-może chcesz do nich zadzwonić- powiedział podawając mi swój telefon
-zadzwonię ale ja przecież mam swój...- powiedziałam na co on tylko podniósł jedną brew do góry i uśmiechnął się- no tak zapomniałam- już chciałam zabrać mu telefon z ręki
-poproś ładnie
-proszę bardzo- podał mi swój telefon, kiedy chciałam go odblokować wyświetliło mi się że muszę wpisać hasło, podałam mu telefon aby je wpisał
-poproś piękna
-proszę
-nie przekonałaś mnie- nadstawił policzek, a ja tylko wstałam z krzesła i dałam mu buziaka
-ok ale liczyłem na coś więcej- obydwoje się zaśmialiśmy, a blondynek dał mi już odblokowany telefon
-dziękuję- szybko zadzwoniłam do Simona po czym się rozłączyłam i zauważyłam że w ostatnich połączeniach Nialla pojawił się numer telefonu mojego wujka aż 5 razy
-muszę już iść- uśmiechnęłam się i chciałam iść w stronę wyjścia kiedy Niall pociągnął mnie za rękę i podał mi karteczkę z numerem
-zadzwoń- powiedział puszczając mi oczko
-nie będę musiała- krzyknęłam do niego na co on popatrzył się na mnie podejrzliwym zwrokiem, a ja tylko się uśmiechnęłam.
-szybko podbiegłam do Kuby i Simona i ruszyliśmy w drogę do naszego domu
Dom Simona był wieli, nowocześnie urządzony z basenem, salą kinową, siłownią, spa, kort tenisowy, boisko, biuro i oczywiście domowe studio nagraniowe. Wszędzie miał pułki z płytami z jego wytwórni, były do słownie wszędzie
-teddy na górze jest twój pokój możesz się iść rozpakować.
-dobrze-szybko wbiegłam po schodach i weszłam do mojego pięknego pokoju, był w barwach bieli i beżu miałam własną łazienkę i garderobę. Na balkonie były schody prowadzące do ogrodu gdzie znajdował się ogromny basen, leżaki, plac zabaw, barek i zjeżdzalnię do basenu, wszystko było jak z bajki. Szybko rozpakowałam walizki, wkąpałam się i położyłam się do łóżka. Rozmyślałam o Niallu, miał piękne, duże, błękitne oczy i śnieżnobiałe ząbki był tak przystojny i uroczy w pewnym momencie zasnęłam
*Oczami Nialla
Dopiero wszedłem do domu musiałem siedzieć tyle na tym lotnisku bo umówiłem się z Harrym i Louisem że ich odbiorę jak zwykle przy powrocie było dużo śmiechu i zabawy i prawie spowodowałem wypadek, złapała mnie policja ale wróciliśmy cali i zdrowi do naszego domu. Byliśmy zmęczeni ale nie chhciało nam się spać więc poszliśmy obejrzeć jakiś film oczywiście ulubiony film Harrego "Actualy love". Nie byłem jednak zainteresowany więc zacząłem przeglądać twitera i szukać Barbary ona jest taka piękna. Po 30 minutach poszedłem spać, szybko zasnąłem myśląc o teddy.
.........................................................................................................................
CO MYŚLICIE??? KOMENTARZE ;P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz